Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 22:22
Reklama
Reklama

Jest nadzieja dla osób dotkniętych tą chorobą. Sukces na UMK

Zespół Bartha to rzadka i dotąd nieuleczalna genetyczna choroba. Dzięki badaniom podjętym na UMK może się to niedługo zmienić.
  • Źródło: portal.umk.pl
Jest nadzieja dla osób dotkniętych tą chorobą. Sukces na UMK
Jak wskazuje Pani prof. sukces badań opierał się na m.in. na modelowaniu komputerowym.

Źródło: portal.umk.pl

Chłopcy chorzy na zespół Bartha, genetyczną chorobę o bardzo dużym wskaźniku śmiertelności, mają teraz szansę na lek dzięki badaniom przeprowadzonym przez naukowców z Instytutu Fizyki UMK. Artykuł prezentujący przełomowe wyniki prac tej międzynarodowej grupy badawczej ukazał się w renomowanym czasopiśmie "Nature Metabolism".

Co to za choroba?

Zespół Bartha to rzadka choroba skorelowana z chromosomem X, która dotyka chłopców. Dziewczynki mogą być jedynie nosicielkami tej choroby. Objawy zespołu rozwijają się w pierwszej dekadzie życia i często prowadzą do wcześniejszej śmierci. Problemem są nie tylko cechy fizyczne, takie jak wygląd twarzy, ale również poważne problemy sercowe, mięśniowe oraz neurologiczne. Pomimo odkrycia choroby przez Petera Bartha w 1983 roku, do tej pory nie znaleziono skutecznego leku. Rokowania pacjentów są bardzo złe, większość z nich umiera we wczesnym dzieciństwie. 

Jednak teraz pojawiła się nadzieja

Międzynarodowa grupa naukowców, w tym dr hab. Karolina Mikulska-Rumińska, prof. UMK z Instytutu Fizyki, w swoim artykule przedstawiła wiodący mechanizm patogenny zespołu Bartha oraz wytypowała potencjalny związek chemiczny, który może być testowany klinicznie jako lek dla pacjentów z tą chorobą. Badania pokazały, że zespół Bartha wynika z mutacji w genie TAZ, który koduje tafazynę - białko odpowiedzialne za metabolizm lipidów, w tym kardiolipin. Kardiolipiny są niezbędne dla mitochondriów, czyli "fabryk energii" w naszych komórkach. Mutacje w tafazynie powodują gromadzenie się monolizokardiolipin, a niedobór kardiolipin prowadzi do poważnych problemów zdrowotnych. Naukowcy odkryli, że monolizokardiolipiny łączą się z cytochromem c, białkiem odpowiedzialnym m.in. za oddychanie komórkowe i programowaną śmierć komórek. Ta interakcja powoduje powstawanie "toksycznych fosfolipidów", które wpływają negatywnie na mięśnie szkieletowe, serce i mózg. Jednocześnie zespół zidentyfikował związek chemiczny, który blokuje tę interakcję i może być potencjalnym lekiem dla chorych na zespół Bartha.

Pomógł komputer

Badania przeprowadzone przez dr hab. Karolinę Mikulską-Rumińską i jej zespół opierają się na zaawansowanej technologii modelowania komputerowego. Dzięki temu naukowcy lepiej zrozumieli molekularne podstawy choroby i dokładnie przeanalizowali proces patogenny. Odkrycia te stanowią przełom w badaniach nad zespołem Bartha i dają nadzieję na opracowanie skutecznego leku.

Niewątpliwy sukces

Dr hab. Karolina Mikulska-Rumińska ukończyła studia z fizyki medycznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wykonała wielokrotnie pracę naukową i otrzymała liczne nagrody za swoje osiągnięcia. Jej badania nad regulowaną śmiercią komórki przyniosły jej wiele wyróżnień, w tym stypendium L'Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki oraz International Rising Talent. Jej prace mają istotny wkład w rozwój medycyny i leczenie chorób genetycznych. Odkrycie potencjalnego leku dla chłopców chorych na zespół Bartha to ogromny przełom i nadzieja dla rodzin dotkniętych tą chorobą. Dalsze badania i testy kliniczne pomogą określić skuteczność tego leku i przynieść ulgę pacjentom z tym schorzeniem. Dzięki determinacji naukowców, takich jak dr hab. Karolina Mikulska-Rumińska, możliwe jest znalezienie leków, które mogą uratować życie i poprawić jakość życia osób z rzadkimi genetycznymi chorobami.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kalkulator 24.11.2023 17:27
Jeśli ta choroba dotyka 1 dziecko na 400 tys. to raptem statystycznie rzecz ujmując w Polsce problem dotyczy maksymalnie 100 osób...

taktojest 24.11.2023 13:24
Nadzieja umiera ostania...

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama