Do zatrzymania doszło w ubiegły piątek, 2 stycznia 2026 roku. Funkcjonariusze z komisariatu na toruńskim Śródmieściu, którzy od dłuższego czasu zajmowali się tropieniem handlarzy narkotyków, wytypowali konkretny adres na lewobrzeżnej części miasta. Ich operacyjne ustalenia potwierdziły się w stu procentach podczas przeszukania lokalu zajmowanego przez 39-latka.
Arsenał środków odurzających i profesjonalny sprzęt
Policyjne statystyki z tej akcji robią wrażenie. Wewnątrz mieszkania mundurowi zabezpieczyli szeroki wachlarz zakazanych substancji:
- Ponad 460 gramów marihuany,
- Niemal 500 gramów mefedronu,
- Ponad 30 gramów haszyszu.
To jednak nie wszystko. Oprócz gotowych narkotyków, śledczy natrafili na specjalistyczny sprzęt. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna nie tylko posiadał środki odurzające, ale również przygotowywał się do prowadzenia własnej plantacji konopi indyjskich.
Zarzuty i surowa kara
Zatrzymany mężczyzna został natychmiast przewieziony do policyjnego aresztu. Kolejnego dnia (3 stycznia) usłyszał w prokuraturze dwa kluczowe zarzuty:
- Posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.
- Przygotowywania się do popełnienia przestępstwa polegającego na uprawie konopi.
Sąd, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, przychylił się do wniosku policji oraz prokuratury, stosując wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy - informuje policja.
Zgodnie z polskim prawem, za posiadanie znacznej ilości narkotyków 39-latkowi grozi teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.






Napisz komentarz
Komentarze