Jeśli propozycja wejdzie w życie, kierowców czekają bardzo dotkliwe podwyżki – zamiast obecnych 500 zł, zapłacą aż 2500 zł.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia, który ma gruntownie zmienić zasady dotyczące kursów reedukacyjnych oraz kierowania na badania lekarskie i psychologiczne. Głównym celem zmian jest nie tylko dostosowanie stawek do realiów rynkowych, ale przede wszystkim prewencja i walka z plagą pijanych kierowców na polskich drogach.
Drastyczny wzrost kosztów: Z 500 zł do 2500 zł
Najbardziej odczuwalną zmianą dla osób naruszających przepisy będzie pięciokrotny wzrost opłaty za obowiązkowe szkolenie. Resort argumentuje, że obecna kwota 500 zł jest nieadekwatna do obecnych warunków ekonomicznych i nie stanowi wystarczającej przestrogi.
„Konieczne jest wprowadzenie działań o charakterze prewencyjnym, w tym odpowiednio dotkliwej opłaty finansowej, która może zniechęcić do prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych substancji odurzających” – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Podwyżka ma również wymiar praktyczny – nowa stawka 2500 zł pozwoli w pełni pokryć koszty organizacji kursów, które prowadzone są przez wykwalifikowanych specjalistów z dużym doświadczeniem. Ministerstwo podkreśla, że surowsze kary finansowe są wyrazem społecznego potępienia dla jazdy „na podwójnym gazie”.
Nowa wiedza na kursach: Nie tylko przepisy, ale i zdrowie
Zmiany nie ograniczają się jedynie do cennika. Resort planuje rozszerzyć program edukacyjny, aby jeszcze silniej oddziaływać na wyobraźnię kursantów. Do harmonogramu zajęć zostanie dodany nowy moduł wykładowy.
Będzie on dotyczył wpływu alkoholu i substancji psychoaktywnych na organizm człowieka w ujęciu długofalowym. Kierowcy dowiedzą się, jak używki przyczyniają się do rozwoju:
- chorób sercowo-naczyniowych,
- schorzeń nowotworowych.
Walka o bezpieczeństwo
Wprowadzenie nowych przepisów ma być jasnym sygnałem dla kierowców: prowadzenie pod wpływem substancji odurzających wiąże się nie tylko z ryzykiem utraty prawa jazdy czy więzienia, ale także z ogromnym obciążeniem finansowym i zdrowotnym. Projekt rozporządzenia trafił do konsultacji, a jego wejście w życie znacząco podniesie "cenę" nieodpowiedzialności na drodze.






Napisz komentarz
Komentarze