Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 19:12
Reklama
Reklama

Wydajemy grube pieniądze na zdrapki. Kto inny zawsze "wygrywa"

Zdrapki są grą losową, w której szczęście rzadko uśmiecha się do gracza, ale chętnych nie brakuje. Co tak zwanymi systemami czy algorytmami.
Wydajemy grube pieniądze na zdrapki. Kto inny zawsze "wygrywa"

Autor: Canva

Totalizator Sportowy trafił na prawdziwą żyłę złota. Bo coraz więcej Polaków wierzy, że zdrapka przyniesie im fortunę. Rzeczywiście da się na tym zarobić?

– To tylko gra. I to taka, w której z góry wiadomo, kto wychodzi na plus – mówi w rozmowie z „Faktem”  prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Ile zatem Polacy wydają na zdrapki Lotto i ile na tym zarabiają? Nowe edycje zdrapek trafiają do sprzedaży średnio raz w tygodniu. W ubiegłym roku pojawiło się ich aż 47. 

Kwoty wygranej ustalane są dla każdej zdrapki

Polacy wydali na nie – jak podaje „Fakt” – aż 1,95 mld zł. Ceny losów zaczynają się od 1 zł. Najwyższa możliwa wygrana wynosi nawet 2 miliony złotych. Ile osób miał szczęście w grze?

W tym roku wysoką wygraną mogli się cieszyć:

• gracz z Głowna – w zdrapce „Kopalnia rubinów” wygrał 500 tys. zł, • gracz z Kłodzka – w zdrapce „Cały naród drapie zdrapki” wygrał 470 tys. zł ,

• gracz z Siewierza – w zdrapce „Rubinowej” wygrał 214 tys. zł.

Padło także w różnych miejscach Polski dużo nagród w przedziale 40-70 tys. zł. 

Jak podaje „Fakt”, kwota przeznaczona na wygrane pieniężne jest ustalana dla każdej zdrapki. Nadzoruje to Ministerstwo Finansów.

Ktoś na tym zarabia pieniądze

 Jeśli ktoś kupuje zdrapki co miesiąc za 200-300 zł, to niekoniecznie wpada w tarapaty, ale na pewno nie zarabia. To raczej forma rozrywki niż inwestycja – ocenia w rozmowie z dziennikiem prof. Andrzej Nowak, matematyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego. 

I przestrzega graczy, żeby nie wierzyć w żadne „systemy” czy „algorytmy”.

– To bzdury, na których ktoś po prostu zarabia, mącąc ludziom w głowach  – przestrzega.

I podkreśla, że zdrapki są grą losową, w której szczęście rzadko uśmiecha się do gracza.

– Kwoty wygranych są tak dobrane, żeby organizator zawsze wyszedł na swoje – zaznaczył.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Olek 17.12.2025 17:12
Wiadomo, ale i tak zdarzają się namiętni gracze.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama