Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 marca 2026 21:51
Reklama
Reklama

Muchomory wciąż znajdują amatorów. To tak jakby się wprowadzało do obrotu narkotyki

W internecie wciąż kwitnie handel czerwonymi muchomorami. Pomimo tego, że jest zabroniony. Do szpitali trafiają dziesiątki zatrutych osób.
Muchomory wciąż znajdują amatorów. To tak jakby się wprowadzało do obrotu narkotyki
Główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski mówi: Każda forma wykorzystania muchomora czerwonego w tej chwili jest już nielegalna

Autor: Canva / gov.pl

Ten temat wraca co roku, bo co roku dochodzi do zatruć tym grzybem. I to pomimo apeli, komunikatów i gróźb. Przed rokiem dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny, powiedział w rozmowie z TVN24:

– Każda forma wykorzystania muchomora czerwonego w tej chwili jest już nielegalna. 

I podkreślił, że od tej chwili te grzyby będą traktowane jak narkotyki lub dopalacze. I tak będzie karany handel nimi. Mimo to sprawa znowu wróciła.

Pełno ofert sprzedaży suszonych muchomorów

Muchomor czerwony – wyjaśnijmy od razu – jest grzybem toksycznym. Bo zawarte w nim substancje psychoaktywne mogą prowadzić do omamów, zaburzeń pracy mózgu i serca, a nawet śmierci.

 Mimo to internet pełen jest ofert sprzedaży suszonych muchomorów lub produktów, które go zawierają. I jeśli ktoś nie wiedział, że muchomora czerwonego można w ogóle do czegoś wykorzystać, to sieć mu to wyjaśni, udzieli porad, podpowie przepisy i zaoferuje towar. 

– Jedna grupa zainteresowanych to pacjenci, którzy szukają doznań pod postacią „pozytywnych” halucynacji. Druga grupa to ci, którzy czytają w  internecie, że te substancje wykazują działanie przeciwlękowe i przeciwbólowe w jakichś bólach neuropatycznych –  powiedziała Wydarzeniom Polsatu prof. Anna Krakowiak z Oddziału Toksykologicznego Centralnego Szpitala Klinicznego w Łodzi.

Takie smakowanie może skończyć się bardzo różnie

I ostrzegła, że eksperymentowanie z tymi grzybami może zakończyć się tragicznie. Bo muchomor czerwony – jak podaje Wikipedia – zawiera trujące substancje, takie jak muscymol i jego prekursor, kwas ibotenowy, a także muskazon. A to oznacza, że…

– Smakowanie może skończyć się bardzo różnie (...). Najcięższe przypadki to uszkodzenia wielonarządowe mogące prowadzić do zgonu pacjenta – cytują lekarkę Wydarzenia.

I opowiada o najcięższych przypadkach, jakie trafiły na jej oddział. Wśród nich był m.in. 44-latek, który…

– …w internecie kupił sobie susz muchomora czerwonego i przyjechał w skrajnym pobudzeniu: szarpiący się krzyczący. Wymagał on zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Chodziło o zabezpieczenie jego stanu zdrowia, jak i personelu medycznego z podwyższonym ciśnieniem, zaburzeniami rytmu serca – zrelacjonowała.

Eksperci podkreślają, że nie ma bezpiecznej dawki w stosowaniu muchomora czerwonego. 

 – Trzeba pamiętać, że około 15 owocników to jest śmiertelna dawka takiego muchomora. Druga sprawa jest taka, że nigdy nie wiemy, jaka ilość i objętość tych substancji jest w tych owocnikach, które zbieramy  powiedział Wydarzeniom Sebastian Piskorski, rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Mykologicznego.

To tak jakby się wprowadzało do obrotu narkotyki

Od ubiegłego roku – powtórzmy – sprzedaż takich grzybów jest w Polsce nielegalna. Handlu produktami zawierającymi muchomora czerwonego zakazał Główny Inspektorat Sanitarny. Przepisy pozwalają mu nałożyć karę na podmiot, który wprowadziłby do obrotu takie substancje, od 20 tysięcy do – nawet – miliona złotych.

– Będzie można również prowadzić postępowania karne, tak jakby się wprowadzało do obrotu narkotyki – wyjaśniał w rozmowie z TVN24 ówczesny rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. 

A to oznacza, że sprzedawcy produktów z muchomorem czerwonym będą mogli trafić za kraty. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kosmita 15.11.2025 21:06
O grzybach to ja Wam opowiem. Przed wejściem do bloku dopadł mnie rozpromieniony gościu spod 6: – Jest radość panie sąsiad! Tyle com grzybów nakosił, to już dawno było. Patrz sąsiad. – pochwalił się dwoma koszami, wypełnionymi bezkształtną różnokolorową masą. – A cóż to takiego? – zapytałem wskazując ową zawartość. – To jeno połowa, resztę mam w bagażniku. Patrz pan, to MIODOWNIK, to KICAK a to BLASZKOWNIK NIESKROMNY. Ten, zobacz pan, jaki kształtny RUDZIAK. Śliczne, prawda? Nie potrafiłem zająć stanowiska co do kształtności RUDZIAKA i tylko z wrodzonej grzeczności zapytałem – A co z tym można zrobić? On chyba tylko na to czekał. Tak pod klatką cztery godziny zbałamuciłem słuchając jego wykładu o korzystności grzybobrania, na wszelkie aspekty ziemiańskiego żywota. W domu zaś Żona oświadczyła, że jak chcę obiad to mogę sobie iść do tego sąsiada, na grzybową. Miał być barszczyk, ale na czas nie przyniosłem buraczków. Mimo rodzinnej KWASOTY, to ten spod szóstki jednak mnie zaintrygował tymi grzybami i rano odpaliłem mój MIEDZYGALAKTYCZNY BOLID. Odleciałem na Mierzeję i bezgłośnie wylądowałem opodal Jantarowego lasu. Wcale nie byłem pierwszy z tym pomysłem. Jak wszedłem w młodnik, to takich jak ja, zaopatrzonych we wszelakie kosze, wiadra i koziki, to było ze 130, razem z Ludziackimi Samicami. Każden jeden i każda jedna, ino spode łaba nienawistnie łypał na drugiego przekrwionymi ślipiami. Las cały był zaparowany od płucnych wyziewów. Zgrzyt próchniczych zębisk zagłuszał chrzęst ściółki leśnej, tratowanej ciężkimi stopiskami grzybiarzy. Zaczęło się. Dwie jejmościanki rozsiadły się na przenośnych zydelkach i jęły rozdrapywać haczkami ściółkę. Spłoszone robactwo czmychnęło na boki. Oblazło postronnych, tych zainteresowanych robotą Samic. Wiadra i nożyki wypadły z rąk, bo trzeba było się przecież oganiać. Bieganina, przewroty w tył i przód to tylko mniej wyszukane formy ekwilibrystyczne, jakie tu zobaczyłem. Oddaliłem się i tylko mnie się wydawało, że to tylko w moją upatrzoną stronę. Tam było ich trzech. Zrozumiałem, że ja kolejny do ich brydża nie pasowałem. Wycofałem się i natknąłem się na jakiegoś tetryczaka. Patrzył jakoś dziwnie. Mimo to przyjaźnie zagadnąłem, tak mi się wydawało: – Ja w tej okolicy to pierwszy raz i zbytnio na grzybach się nie znam. Mógłby pan udzielić szkolenia, coś doradzić? – zapytałem. – Ależ oczywiście. – oblizując się odpowiedział – Ten CZERWONIAK KROPKOWANY, to najsmaczniejszy, można go nawet na surowo schrupać. I poprowadził mnie w las zachwalając PODRÓŻOWIONEGO KAPELUSZNIKA dziwnie pachnącego. Długo się rozwodził nad SELEDYNIAKIEM KROPKOWCEM, że taki dobry na wzrok i komórki rozumowe. Wspomniał też o rozkoszności dla podniebienia, jaką daje spożywanie PAPIERZAKÓW. Trochę tego wykładu po godzinie miałem dość i grzecznie pożegnawszy się a zaopatrzony w wiedzę, poszedłem ku wydmie. Zagadkowo się chichrał jak się oddalałem. Tych CZERWOŃCÓW, SELEDYNIAKÓW I KAPELUSZNIKÓW, to nazbierałem dwa ciężkie wiadra. Żeby w powrocie sobie nieco ulżyć, postanowiłem podelektować się ZBIOREM. Ledwo się doczołgałem do BOLIDA. Mój kombinezon biogeniczny z jakiegoś powodu odmówił współpracy z moją osobą. Jakoś tak posiniał i trochę się wzdął. Całe szczęście, ze w BOLIDZIE miałem drugi zapasowy. Przeć Małżonka by mnie nie rozpoznała, gdybym się jej objawił w swym naturalnym jestestwie. Prawie zdechnięty po północy zjawiłem się w domu a zaspana Połowica mruknęła z fotela, gdym się krył lekko niedysponowany do łazienki: – A o biletach na DEPESZÓW będziesz pamiętał? - Co mnie tam DEPESZE. Na tronie zrozumiałem, o co idzie z tymi „emocjami jak na grzybach”. Nie prędko się na nie wybiorę. Może w przyszłym roku? Tak, zbyt wiele tych emocji jak na mnie, zdecydowanie.

hmm... 15.11.2025 16:48
Narkomanów grzybowych nie brakuje.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama