Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 09:19
Reklama
Reklama

Pacjentki nie boją się pytać lekarzy. Działa jednak straszak NFZ

Choć nie zmieniło się prawo, to zmienił się i zmienia klimat i podejście. NFZ i Ministerstwo Zdrowia zaczęły karać szpitale, które odmawiają wykonania zabiegu.
Pacjentki nie boją się pytać lekarzy. Działa jednak straszak NFZ
Prawo się nie zmieniło, ale praktyka już tak.

Autor: iStock

Jest więcej legalnych aborcji. Ich liczba może się zbliżyć do tej sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Chociaż nie zmieniło się prawo, zmieniło się podejście.

Potwierdzają to eksperci. – Wzrosty są obiecujące, to dobry sygnał – komentuje w TVN24 Antonina Lewandowska z Fundacji Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA. 

Pacjentki nie boją się pytać lekarzy

Do końca sierpnia – podaje Rynek Zdrowia – szpitale przeprowadziły 530 zabiegów. W tej liczbie zawierają się ciąże usunięte w wyniku aborcji i samoistne obumarcia płodu. W ubiegłym roku było ich 509.

I choć nie zmieniło się prawo, to zmienił się i zmienia klimat i podejście. NFZ i Ministerstwo Zdrowia zaczęły karać szpitale, które odmawiają wykonania zabiegu.

– To z pewnością także przynosi efekty – uważa Antonina Lewandowska.

Ale nie tylko. – Sytuacja polityczna spowodowała, że pacjentki śmielej o tym rozmawiają, nie boją się zwrócić do lekarza z zapytaniem, co mają z taką ciążą zrobić – ocenia w TVN24 prof. Ewa Wender-Ożegowska, krajowa konsultantka ds. położnictwa. 

Jeśli nic się nie zmieni i wzrost się utrzyma, to liczba aborcji w tym roku może zbliżyć się do tej sprzed wyroku TK. 

Większość aborcji wciąż poza szpitalami

W Polsce większość aborcji wykonuje się w domu lub za granicą. 

– Zakładamy, że ogólna liczba przerwań ciąży to kilkaset dziennie, a więc ta liczba statystyczna, o której mówimy, jest bardzo niewielka – podkreśla w TVN24 Maciej Socha, konsultant wojewódzki ds. położnictwa i ginekologii.

Żeby to się zmieniło, w Polsce musi zmienić się prawo. A na to, przynajmniej w najbliższym czasie, nie zapowiada się.

– Przed nami bardzo długa droga, bo ta opieka jest po prostu potrzebna na dużo, dużo większą skalę – komentuje Antonina Lewandowska. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama