Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 marca 2026 05:14
Reklama
Reklama

Seryjny podpalacz wpadł gdy akurat rzucił ogień budynek. Jak doszło do zatrzymania?

W nocy patrol pełnił służbę na terenie miejscowości Leszcze. Około godz. 1.30 funkcjonariusze zauważyli światło latarki w pobliskim lesie, przy budynku uprzednio spalonego pałacu, a potem uciekającą postać. Ruszyli w tym kierunku - opowiada asp. szt. Izabella Drobniecka.
Seryjny podpalacz wpadł gdy akurat rzucił ogień budynek. Jak doszło do zatrzymania?
Podpalacza zatrzymany i doprowadzony do sądu.

Autor: Policja

Policjanci zajęli się sprawą kilku przestępstw podpalenia, które miały miejsce w sierpniu tego roku. Szybko zorientowali się, że wszystkie te wydarzenia mogą być powiązane i prowadzą do tej samej osoby. Ich podejrzenia zostały potwierdzone w nocy, kiedy patrolował teren miejscowości Leszcze.

Ok. godziny 1:30 policjanci zauważyli światło latarki w lesie obok budynku, który wcześniej został podpalony - pałacu. W tym samym czasie zobaczyli osobę uciekającą z miejsca zdarzenia, którą rozpoznali jako 49-letniego mieszkańca tej miejscowości. Gdy zbliżyli się do budynku, zauważyli dym wydobywający się z pobliskiej szopy. Natychmiast ruszyli na ratunek i próbowali ugasić ogień, jednak okazał się być zbyt duży, więc wezwali straż pożarną.

W trakcie akcji ratunkowej na miejscu pojawił się również mężczyzna, który był wcześniej obserwowany przez policję. Po zebraniu wszelkich dowodów, udało się zatrzymać podejrzanego mężczyznę, który został oskarżony o podpalenie pałacu, podłogi w budynku mieszkalnym oraz dwóch pomieszczeń gospodarczych w Leszczach.

Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzutów i złożył wyjaśnienia. Został doprowadzony do prokuratury i sądu, gdzie zdecydowano o umieszczeniu go w areszcie na trzy miesiące. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat za spowodowanie pożarów, które zagrażały życiu i zdrowiu wielu osób, oraz mieniu o dużych wartościach.

Sprawa podpalacza jest jednym z wyjątkowo trudnych, które udało się rozwikłać dzięki profesjonalizmowi i szybkiej reakcji policji. Oby to było ostrzeżeniem dla potencjalnych sprawców, że zbrodnia nie pozostanie bezkarna.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Szambelan gryfinski 16.09.2024 20:45
smierdzace igryfino jak cale gryfino

Kłodzki 15.09.2024 11:51
Prawdziwy leszcz tylko to stary i głupi chłop.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama