Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 13:03
Reklama
Reklama

Nie zauważyła na drodze wideobramek i zapłaciła wielokrotne mandaty

60-letnia kobieta ma teraz nie tylko spory wydatek, ale straciła też prawo jazdy. Wszystko przez drogowe przyzwyczajenie.
Nie zauważyła na drodze wideobramek i zapłaciła wielokrotne mandaty
60-latka chyba nie zanotowała, że na jej trasie pojawiły się bramki.

Autor: Canva

Przypomnijmy, że limit obowiązujący kierowców to 24 punkty karne. Dla osób mających uprawnienia krócej niż rok ta granica przebiega na linii 20 punktów.

Jeżeli ktoś przekroczy te limity, traci prawo jazdy. W przypadku świeżych kierowców cofane są im uprawnienia. Muszą ponownie zapisać się na kurs, zapłacić za niego i przystąpić do egzaminu. I także za niego zapłacić.

Inni kierowcy mają trochę prościej. Kiedy przekroczą limit punktowy, są kierowani na badanie psychologiczne i powtórny egzamin sprawdzający kwalifikacje. Nie trzeba zaliczać kursu, chyba że nie zda się egzaminu.

Tego tu nie było

Uzbierać dużą liczbę punktów nie jest trudno. Ale bolą też kary finansowe, zwłaszcza gdy wchodzi w grę zasada recydywy. Wtedy mandat jest podwojony. 

„Zgodnie z nią kierowca, który dopuści się jednego z najcięższych wykroczeń w ruchu drogowym kolejny raz w ciągu dwóch lat, zostanie ukarany dwukrotnie wyższym mandatem” – wyjaśnia policja.

Wpisuje się w to historia 60-letniej mieszkanki Tychów.

Jeździła tak przez miesiąc

Pod koniec kwietnia na jednej z ulic Mikołowa został uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości. System działa tak, że na trasie znajdują się dwie wideobramki, a oprogramowanie oblicza średnią prędkość pojazdu na danym odcinku. Jeżeli jest za wysoka, jest też mandat.

60-latka chyba nie zanotowała, że bramki stanęły w tym miejscu. Można je przegapić raz, ale kilka razy? Kobieta w ciągu miesiąca na tym odcinku aż 6-krotnie przekroczyła prędkość.

– Z powodu swojej „ciężkiej nogi” została ukarana mandatami o łącznej kwocie 3400 zł oraz 44 punktami karnymi – podała policja. – Wobec kierującej został wystosowany również wniosek o sprawdzenie jej kwalifikacji kierowcy. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

okulista 03.08.2024 10:44
Może po prostu powinna zainwestować w okulary?

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama