Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 09:14
Reklama
Reklama

Żona sprawcy koszmarnego wypadku na A1 idzie do sądu

Sebastian M. nie wrócił jeszcze do Polski, aby stanąć przed sądem. Tymczasem jego żona pozywa internautę, który upublicznił jej zdjęcie.
Żona sprawcy koszmarnego wypadku na A1 idzie do sądu
Sebastianowi M. zostały postawione zarzuty, ale nie w jego obecności. Mężczyzna uciekł do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Autor: Policja

Chodzi o 200 tysięcy złotych, których kobieta domaga się od mężczyzny z Katowic. To on w internecie miał upublicznić zdjęcie powódki i sprowadzić na nią falę hejtu. 

„Ujawnienie wizerunku powódki spowodowało lawinę hejtu na jej osobę, a co za tym idzie utratę pracy, uniemożliwienie wykonywania zawodu poprzez rozpoznawalność. Powódce jednoznacznie zniszczyło to możliwość rozwoju w kierunku pracy, mając na uwadze, że była ona szanowanym stomatologiem. W chwili obecnej wpisując jej dane osobowe w Google, od razu wskakuje informacja, że jest żoną mordercy” - to fragment pozwu cytowanego przez „Gazetę Wyborczą”.

Tu trzeba dodać, że pozywająca kobieta to żona Sebastiana M. sprawcy koszmarnego wypadku na autostradzie A1. 

BMW i śmierć na drodze

W połowie września w koszmarnym wypadku na autostradzie A1 zginęli rodzice i 5-letnie dziecko. Spłonęli w samochodzie, który uderzył w bariery energochłonne. Zdaniem prokuratury winny wypadku jest Sebastian M. To on prowadził bmw, jadąc za szybko, wymijając kolejne samochody, zmieniając pasy uchu i „nie zachował odpowiedniej, bezpiecznej odległości od poruszającego się przed nim w tym samym kierunku samochodu osobowego marki Kia Proceed, w wyniku czego uderzył w tył wskazanego pojazdu marki Kia Proceed”. 

Prokuratura przedstawiła M. zarzuty. Musiała to jednak zrobić zaocznie, bo Sebastian M. nie został zatrzymany zaraz po wypadku. Co więcej, początkowo policja utrzymywała, że w zdarzeniu udział brała tylko kia. To śledztwo internautów pokazało, że było inaczej: na miejscu było także bmw.

Eksperci z firmy Crashlab.pl zbadali miejsce wypadku, przeanalizowali dane i stworzyli cyfrową rekonstrukcję wypadku. Analizując ślady na trasie, drogę hamowania uznali, że przed wypadkiem Sebastian M. miał na liczniku ok. 315 km/h. 

4 października został zatrzymany w Dubaju. Ma zostać przewieziony do Polski, żeby stanąć przed sądem. To jednak może potrwać, bo muszą być dopełnione dość skomplikowane procedury. 

Ze względu na przedłużające się i skomplikowane procedury mężczyzna nie został jeszcze przewieziony do Polski, gdzie ma stanąć przed sądem.

Więcej niż rodzina ofiar

Wróćmy jeszcze do sprawy pozwu żony Sebastiana M. I przypomnijmy, że bliscy ofiar mieli problem z uzyskaniem odszkodowania. W końcu jednak się udało. 

- Kwota, o którą wnioskuje powódka, nie jest mała. Nieoficjalnie udało się nam dowiedzieć, jak ta suma ma się do kwoty odszkodowania, którą otrzymała rodzina ofiar wypadku na A1. Okazuje się, że kwota wnioskowana przez żonę Sebastiana M. jest dużo wyższa od tej, którą otrzymali najbliżsi Patryka i Martyny – donosi teraz „Fakt”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JarekTreść komentarza: Dokładnie tak.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 11:58Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: ejTreść komentarza: Łyżwy zakłądam!Data dodania komentarza: 9.01.2026, 10:59Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: AjjoTreść komentarza: Tylko przyklasnąć.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 09:56Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: primaTreść komentarza: No i elegancko, w końcu nie trzeba będzie jechać na drugą stronę miasta na Tor-Tor, żeby pośmigać na łyżwach. Mam nadzieję, że lodowisko będzie na tyle duże, żeby pograć w hokeja. Dzięki!Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:41Źródło komentarza: Strażacy budują lodowiska. Wszystko po to, by odciągnąć dzieci od zamarzniętych jeziorAutor komentarza: KrostekTreść komentarza: Pijany, agresywny i notowany. Typowe combo. Dobrze, że już jest w celi.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:39Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantówAutor komentarza: BolesławTreść komentarza: Strzały w Warszewicach... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten człowiek wjechał w kogoś przypadkowego na Sikorskiego w Chełmży. Dobrze, że nikomu postronnemu nic się nie stało.Data dodania komentarza: 8.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Pościg i strzały. Pijany kierowca próbował staranować policjantów
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama